Niezbędny element do zachowania zdrowia? Goryczki!

Kiedy po raz ostatni jedliście coś gorzkiego?

W dzisiejszych czasach warzywa zawierają nie tylko mniej witamin, ale również o wiele mniej goryczek, które należą do tak zwanych wtórnych substancji roślinnych. Obecnie przypisywane im są ważne funkcje bioaktywne, które, podobnie jak pierwotne substancje roślinne (białka, tłuszcze, węglowodany), mają bezpośredni wpływ na procesy przemiany materii w naszych organizmach.
Warzywa minionych czasów były o wiele bardziej bogate w goryczki. Z ówczesnych warzyw i pozostałych artykułów spożywczych wyeliminowano, na rzecz słodszego smaku, większość goryczek. Dziś prawie niemożliwe jest spożywanie gorzkich potraw. Niewielu z nas pamięta jeszcze gorzkie zboża, warzywa lub zioła.

Zbyt mało goryczy może spowodować chorobę.
Utrata goryczki działa jednak bardzo na niekorzyść organizmu, gdyż ten dawniejszy naturalny „hamulec jedzenia” poprzez goryczki już nie działa tak dobrze jak kiedyś, a słodszy smak wzbudza ochotę na więcej. Słodkie odczucia smakowe każą organizmowi wydzielać do tego większe ilości insuliny – efekt, który wywołuje nadmierny wzrost apetytu. Cała struktura smaku współczesnego człowieka w zachodnim świecie została zachwiana przez konsumpcję dużych ilości słodko smakujących potraw, rafinowanego cukru i sztucznych substancji smakowych. Nie działa to na korzyść naszego zdrowia. W ten sposób w zachodnich narodach uprzemysłowionych następuje wzrost tak zwanych chorób z dobrobytu, do których obok nadwagi i cukrzycy należą również zakłócenia funkcji układu trawiennego.
Goryczki są mocno zasadowe. Odkwaszają organizm tworząc równowagę pomiędzy zasadami i kwasami. Przez to goryczki wzmacniają również naturalny system immunologiczny. Poza tym goryczki działają też przeciwczerwiowo i mogą zwalczać patologiczne zarodki. Goryczki obniżają gorączkę, są grzybobójcze i bakteriobójcze.

Dlaczego warto dołączyć do diety goryczki:
– działają silnie zasadowo
– wzmacniają system odpornościowy
– stymulują detoksykację organizmu
– wspomagają spalanie tłuszczów
– wyszczuplają z natury
– aktywują działanie wątroby i woreczka żółciowego
– pomocne przy wzdęciach
– regenerują pracę jelit
– odkwaszają i oczyszczają organizm
– pomocne w chorobach metabolicznych (np. dna moczanowa, reumatyzm)
– dobrze działają na trawienie

Jak sami widzicie dołączenie goryczek do naszej diety przynosi same korzyści dla naszego organizmu. A więc pozostaje pytanie skąd najlepiej dostarczać goryczek? Odpowiedź jest prosta z ziół i przypraw. Poniżej wypiszę parę najciekawszych według mnie goryczek.
Goryczki TOP 10:
1. Cykoria podróżnik
2. Karczoch zwyczajny
3. Mniszek lekarski
4. Pokrzywa zwyczajna
5. Korzeń goryczki
6. Korzeń arcydzięgla litwora
7. Czystek
8. Galanga
9. Kurkuma
10. Ostropest plamisty

Oczywiście jest to tylko moja propozycja i nie trzeba wprowadzać wszystkich tych ziół do diety. Ale najlepiej wybrać sobie 3-4 które najbardziej nam odpowiadają.

Dlaczego warto wprowadzić olej konopny do codziennej diety?

Także w Polsce konopie powoli przestają kojarzyć się tylko i wyłącznie z tematem narkotyków. To dobrze bo zarówno w postaci ziaren, oleju jak i mleka są ciekawym uzupełnieniem codziennego menu. Odmiana konopi, z których przygotowuje się wspomniane produkty pozbawiona jest właściwości halucynogennych a obfituje w pożyteczne kwasy tłuszczowe i białko.

Cenne nasiona
Nasiona konopi z powodzeniem można wykorzystywać jako posypkę do sałatek, kasz, potraw z ryżem, musli, płatków a nawet na chleb. Nie wpływają w istotny sposób na smak , ale są cenne ze względu na nasze zdrowie. Obfitują w białko i dobrze zbilansowane kwasy tłuszczowe (omega 3,6 i 9). Zawierają także witaminy B i E oraz wiele minerałów.

Olej konopny
Tłoczony na zimno z nasion konopi obecnie jest mało znany, ale w polskiej tradycji postrzegany był jako potrawa postna. Tłoczenie na zimno nasion konopi pozwala na zachowanie jego wszystkich cennych składników. Dobrze nadaje się do wykorzystywania przy sałatkach czy surówkach. Poleca się go również jako dodatek do kasz, ziemniaków i twarogu. Dobry olej konopny powinien posiadać zieloną barwę oraz delikatny gorzkawy , korzenny smak i aromat. Olej konopny jest również wykorzystywany w kosmetyce naturalnej.

Dlaczego warto spróbować oleju konopnego?
Przede wszystkim ze względu na jego zastosowanie zdrowotne. Wymienione wcześniej składniki (zwłaszcza kwasy tłuszczowe omega 3 i 6) zawarte w konopiach cenione są w profilaktykach chorób serca, stawów, czy układu odpornosciowego. Korzystnie wpływają także na pracę mózgu, wzrok i kondycję skóry.

Czarnuszka siewna- pachnąca orientem

Lekko pieprzny, z gorzkawą nutą gałki muszkatołowej – zapach Czar­nuszki unosi się nad Maro­kiem, Tunezją czy Libanem. Nasionami tej rośliny w kra­jach arabskich przyprawiane są potrawy i pieczywo, a na Saharze nawet herbata. Smak czarnuszki opisywany jest wieloma określeniami. Najczęściej mówi się, że jest aromatyczny, orze­chowy, lekko słodki, choć nie pozbawiony ostrości, czasem cierpki. Przypomina nieco smak maku, oregano i pieprzu. Bardzo uwydatnia go prażenie na oleju. Czar­ny kminek, jak określano nasiona czarnuszki siewnej, stosowano jako popular­ną przyprawę nie tylko w krajach arabskich, ale też na południu Europy – w Turcji, Bułgarii oraz w dalekich Indiach. Nawet w Polsce czarnuszka do niedawna była dodatkiem do chleba. Mieszano ją z ciastem, sta­nowiła też aromatyczną i dekoracyjną posypkę.

TROCHĘ ZAPOMNIANA
Sumeryjskie tabliczki i egipskie hieroglify to pierwsze źródła informacji o czarnuszce. Używali jej egipscy, greccy i rzymscy lekarze. Wspominana była na stronach Biblii i znana Avicennie, Hipokratesowi i Dioskuridesowi. Polecali ją swoim pacjentom zarówno w przypadkach osłabienia, jak i nadpobudliwości, a miejscowo stosowali w przedwczesnym siwieniu. Cenny jest też olej czarnuszkowy. Ma wyjątkową wartość odżywczą oraz właściwości wzmacniające odporność. Czarnuszkę polecano często kobietom. Reguluje bowiem cykl men­struacyjny, a u matek kar­miących zwiększa laktację. Uważano ją też za skutecz­ny środek antykoncepcyjny. Do XVII wieku czarnuszka była popularnym surowcem w fitoterapii. Potem – na długo o niej zapomniano.

UPIĘKSZA I LECZY
Nasiona czarnuszki siewnej to kopalnia substancji bio­logicznie czynnych. Niektó­rzy twierdzą, że zawierają blisko 100 składników! Wśród nich warto wymie­nić olejek eteryczny z istotnymi dla wartości lecz­niczej związkami – tymochinonem, karwakrolem, anetolem i 4-terpineolem. Poza tym są w nasionach czarnuszki alkaloidy imidazolowe i substancje gorzkie (nigellina, nigellimina i nigellon). Znaleziono w nich również związki steroidowe – fitosterole (stigmasterol, kampesterol, kampesteron), saponiny trójterpenowe (melantyna, a-hederyna, hederakozyd C), flawonoidy (kwercetynę oraz glikozydy kemferolu i kwercetyny), liczne ami­nokwasy i proteiny, kuma­ryny, a także substancje mineralne oraz cenny olej- źródło kwasów tłuszczo­wych. Wykorzystywany jest zwłaszcza w kosmety­ce, głównie ze względu na wysoką zawartość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych: linolowego (omega-6) i oleinowego (omega-9). Wpływają one korzystnie na skład naturalnego płaszcza lipidowego skóry. Wzmac­niają naturalną barierę ochronną oraz strukturę błon lipidowych komórek skóry. Olej z czarnuszki zawiera też 15 aminokwa­sów, w tym 8 egzogennych czyli takich, które trzeba dostarczać z zewnątrz. Taka kompozycja sprawia, że to wyjątkowy środek utrzymujący elastyczność skóry. Poprawia również jej odporność. Dzięki olejowi czarnuszkowemu skóra nie reaguje nadwrażliwie na drażniące czynniki środowiska zewnętrznego. Kosmetyki zawierające tło­czony z nasion czarnuszki olej o wysokiej zawartości tymochinonu, nigellonu i p-cymenu odznaczają się działaniem przeciwzapal­nym i antyoksydacyjnym. Olej ten wykorzystywany jest w kosmetykach do ochrony przeciwsłonecz­nej. Znakomicie sprawdza się w pielęgnacji skóry skłonnej do podrażnień oraz zarówno suchej, jak i łojotokowej. Obie wymagają silnej ochrony antyoksydacyjnej.

SIŁA CZARNYCH DROBINEK
Jak to często bywa w przy­padku roślin leczniczych, współcześnie prowadzone badania potwierdzają ich dawne zastosowania. Nie inaczej jest z czarnuszką. Swego czasu uznawano ją za panaceum. Nie dziwi to, sko­ro jest tak bogata w składniki aktywne. Była użyteczna ze względu na działanie przeciw bakteryjne, moczopędne, żółciopędne oraz przeciwrobacze. Wykorzystywano ją w terapii schorzeń układu pokarmowego oraz dróg moczowych. Hinduscy badacze w ostatnim czasie potwierdzili też jej działanie przeciwgorączkowe, roz­kurczowe i przeciwbólo­we. Próby udowodnienia skuteczności w chorobach alergicznych dowiod­ły, że czarnuszka działa przeciwzapalnie. Wyciągi olejowe zawierające tymochinon są odpowiedzialne za neutralizację wolnych rodników, a a-hederyna zawarta w nasionach wykazuje znaczący potencjał działania przeciwnowotworowego. Poza tym nasiona czarnuszki są cenione ze względu na swoje działanie przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. Wspomina się również o ich przeciwcukrzycowym działaniu.

SZCZYPTA DLA ZDROWIA
Stosowana w przepisanych ilościach czarnuszka nie powoduje wystąpienia dzia­łań niepożądanych. Warto uwzględnić ją, jeśli nie w terapii, bo badania mające wykazać jej skuteczność terapeutyczną nadal trwają, to przynajmniej w diecie. Jedynym przeciwwskaza­niem do stosowania czar­nuszki jest ciąża.

Czystek – zdrowie i piękno dzięki jednej roślinie

Ta niepozorna roślina była znana i wykorzystywana w lecznictwie od najdawniejszych czasów. Czystek (Cistus Incanus L.) rośnie głównie w zachodniej części Morza Śródziemnego. Dokładniejsze badania poszczególnych składników czystka przeprowadzono dopiero w XX wieku. Czystek jest jednym z najbogatszych źródeł polifenoli- związków fenolowych należących do grupy substancji roślinnych o działaniu antyoksydacyjnym i wspierającym układ immunologiczny człowieka.

Czystek (Cistus Incanus L.) rośnie głównie w zachodniej części Morza Śródziemnego. Dokładniejsze badania poszczególnych składników czystka przeprowadzono dopiero w XX wieku.
Czystek jest jednym z najbogatszych źródeł polifenoli- związków fenolowych należących do grupy substancji roślinnych o działaniu antyoksydacyjnym i wspierającym układ immunologiczny człowieka. Polifenole przejawiają doskonałe własności antybiotyczne, działają przeciwzapalnie, przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo, przeciwhistaminowo. Czystek zawiera także taniny, cyneol, limon oraz eugenol.

W 1999 r. w Instytucie Friedrich – Loeffler w Tubingen (Niemcy) zostały przeprowadzone badania, czy czystek jako środek roślinny/zielarski może tak działać? Podczas badań naukowych zostało zbadanych 100 tys. do 400 tys. wirusów, które wydziela człowiek podczas kichania. Badania te zostały wielokrotnie powtórzone. Podczas badania wykorzystano 2 próbki, z których jedna zawierała ekstrakt z Cistus Incanus. Udowodniono, że próbka zawierająca ekstrakt miała wyraźnie zredukowaną ilość wirusów.
W 2005 roku świat nauki ukazuje dokumentację badań z udziałem czystka w walce z wirusami. Profesor Stefan Ludwig z Uniwersytetu Munster przeprowadził podobne badania. Już po 24 godzinach można było zauważyć pierwsze pozytywne efekty. Próby bez udziału czystka wykazały ponad 100 razy więcej wirusów.
Tą cudowną rośliną zainteresowały się także niemieckie media. 25 października 2005 roku w programie telewizyjnym ukazał się reportaż odnośnie badań i najnowszych osiągnięć nauki w tej dziedzinie. Pod specjalistycznym mikroskopem można zobaczyć wirusy na zewnętrznej powierzchni komórki, które wyraźnie nie mają szansy na przedostanie się do jej wnętrza.
Na Uniwersytecie w Lipsku prowadzone są badania, dlaczego Cistus Incanus działa tak skutecznie przeciw boreliozie. Czystek należy do najstarszych roślin „ziołowych”, które mają udokumentowane działanie. Pojedynczo jego składniki są nam wszystkim znane, jednak dopiero w połączeniu mają niezwykłe działanie. Czystek jako całość, a nie tylko jeden z jego składników, działa pozytywnie na nasz organizm. Inne doniesienia ze świata nauki mówią, że czystek został okrzyknięty zabójcą bakterii, ponad 15 razy silniejszy, aniżeli inne preparaty.

Kluczowe cechy czystka (Cistus Incanus):
 Już 2500 lat temu znany jako roślina lecznicza,
 Okrzyknięty rośliną roku 1999,
 Największe bogactwo polifenoli z roślin europejskich,
 Doskonała broń przeciwko bakteriom, wirusom i grzybom,
 Unikatowy, naturalny środek przeciwko grypie,
 Pomocny w walce z boreliozą i nowotworami,
 Nie udokumentowano żadnych działań ubocznych,
 Mogą przyjmować dzieci, kobiety w ciąży i matki karmiące,
 Odtruwa cały organizm i opóźnia procesy starzenia się,
 Blokuje wzrost wszystkich rodzajów wirusów nawet wirusa ptasiej grypy,

Cistus Incanus chroni metabolizm komórki, stabilizuje pracę układu krążenia, zwiększa gęstość kości, wzmacnia system odpornościowy, poprawia równowagę flory bakteryjnej, wspiera detoksykację i usuwanie metali ciężkich. Skuteczny przy zapaleniu migdałków, zapaleniu dziąseł, chorobach przyzębia, pomocny w chorobach nowotworowych. Antidotum na rozpowszechnienie się świńskiej grypy. Zainfekowane wirusem komórki, po leczeniu ekstraktem z czystka, już po 9-24 godzinach wykazują redukcje wirusa o 99%.
Oczywiście to nie jedyny środek, który niszczy wirusy bakterie i grzyby, ale jedyny, który nie wywołuje skutków ubocznych i w prawie 100% chroni komórki przed intruzami. Czystek można przyjmować w różnych postaciach, ale najprostszą i najbardziej skuteczną formą jest zaparzanie herbaty z suszu całej rośliny.

Źródło: Dr Gunter Harnisch Cystus, Falk Guddat Cistus incanus, Christopher Weinder Wunderpflanze Zistrose.

Granat- „Rajski owoc”

Granat uprawiano już 5 tysięcy lat p.n.e. W starożytnej Grecji i Egipcie roślinę tę czczono jako świętą, a starożytna medycyna Chin uznawała sok z granatu za „skoncentrowane życie” i symbol długowieczności. Z powodu dużej ilości nasion granat stał się także symbolem płodności i siły rozrodu roślin.
Granat wyraźnie poprawia przepływ krwi w mięśniu sercowym u pacjentów z chorobą wieńcową i redukuje złogi oraz zwapnienia w tętnicy szyjnej. Chroni serce, naczynia krwionośne, prostatę, poprawia samopoczucie, odmładza, dodaje sił witalnych. Specjaliści twierdzą jednomyślnie, że jest to owoc życia.
Owoc zawiera duże ilości hydrolizowanych tanin, szczególnie elagotanin, antocyjanów, a także kwasów fenolowych. Dużo hydrolizowalnych tanin zawiera również owocnik. Dzięki sprasowaniu całego owocu uzyskuje się sok wzbogacony polifenolami owocni. Łupina zawiera także luteolinę, kwercetynę, kamferol i naringeninę. Według jednego ze źródeł nasiona zawierają również bardzo wysokie w świecie roślin stężenie estronu – w przybliżeniu 17 mg/kg suchego ziarna.

Tym co ostatnio ekscytuje, jest odkrycie w granatach bardzo dużych ilości przeciwrakowego fenolowego kwasu elagowego- potężnego fitochemicznego przeciwutleniacza i środka przeciwrakowego, który opisano w ponad 500 pracach opublikowanych w okresie ostatnich 40 lat. Owoc granatu jest jednym z najobfitszych na świecie jego źródeł. Dr Gary Stoner z Uniwersytetu Stanowego w Ohio przeprowadził wiele badań, które wykazały terapeutyczne własności kwasu elagowego w odniesieniu do raka. Dr Wendy Smith i jej zespół z Uniwersytetu Stanowego w Kentucky wykazali, że kwas elagowy zapobiega wczesnym reakcjom chemicznym prowadzącym do raka piersi. Dr Kim z Krajowego Uniwersytetu Pusan w Południowej Korei kierował pracami zespołu naukowców ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii i Izraela, który dokonał bardzo ważnych odkryć w zakresie hamowania, formowania się i rozrostu zmian rakowych przez zawarte w granacie fitozwiązki. Jest wiele zakończonych już oraz wciąż realizowanych badań dotyczących leczenia raka, w tym raka piersi, prostaty oraz płuc i obszar zastosowań granatu w tym zakresie bardzo szybko się rozszerza.
Przeciwutleniające własności granatu są użyteczne również w zwalczaniu innych chorób, takich jak arterioskleroza, stany zapalne arterii i serca oraz nadciśnienie krwi. Własności te są również użyteczne w ochronie wątroby i nerek przed uszkodzeniami powodowanymi przez wolne rodniki oraz w zwalczaniu bakterii i wspomaganiu akcji innych przeciwutleniaczy.

Źródło: Nexus. Nowe czasy. Nr 2 Marzec- Kwiecień 2008r.

Żurawina wielkoowocowa

Żurawina od niepamiętnych czasów uważana była za ważny składnik diety mający duży wpływ na poprawę zdrowia. Do tej pory oznaczone aktywne składniki żurawiny to: kwas cytrynowy kwas chinowy, kwas jabłkowy, kwas benzoesowy, fruktoza, witamina C, A, B I, B2, flawonoidy, kwercytyna, kemferol, antocyjany, cyjanidyna, delfinindyna, peonidyna, malwidyna, flawonole, taniny i glikozydy flawonowe.

Infekcje dróg moczowych
Infekcje dróg moczowych wywołują najczęściej bakterie Escherichia coli (E. coli) osadzające się w drogach moczowych gdzie powodują stany zapalne. Żurawina zmniejsza przyczepność bakterii E. coli do ścianek dróg moczowych, jednocześnie obniżając poziom tych bakterii w moczu. Pomaga też zapobiegać infekcjom pęcherza moczowego w przypadku osób mających problemy z jego opróżnianiem np. choroba prostaty. W przypadku skłonności do infekcji dróg moczowych zaleca się przyjmowanie żurawiny w celu zapobiegania ewentualnym ich nawrotom.

Choroby serca
Żurawina zawiera szeroki wachlarz flawonoidów. Naukowcy wykazali, iż te związki o właściwościach antyoksydacyjnych mają zdolność do zmniejszenia tempa tworzenia się zakrzepów krwi oraz wywierają korzystny wpływ na rozszerzanie się naczyń krwionośnych. Zapobiegają one też utlenianiu się cholesterolu, co w dużym stopniu zmniejsza ryzyko powstawania zmian miażdżycowych i zatykaniu się naczyń krwionośnych. W badaniach wykazano, iż spożywanie szklanki czystego soku ze świeżej żurawiny wielkoowocowej przez 3 miesiące znacząco podnosi poziom dobrego cholesterolu (HDL). W niektórych badaniach nawet o 10% co oznacza (biorąc pod uwagę statystykę epidemiologiczną) spadek ryzyka chorób serca o 40%.

Profilaktyka chorób wrzodowych
Próby in vitro wykazały iż aktywne związki zawarte w żurawinie (taniny) powstrzymują niektóre z bakterii będących przyczyną powstawania wrzodów od zagnieżdżania się w ściankach żołądka. Badania prowadzone na trzech różnych łańcuchach Helicobacter pyroli wykazały, że związki zawarte w żurawinie powstrzymują osadzanie się tej bakterii na śluzie żołądka.

Olej konopny- skarbnica kwasów Omega 3 i 6

Nienasyconych kwasów tłuszczowych w oleju konopnym jest aż 80%. Jedna łyżka zawiera 2,5g kwasów OMEGA-3, 8g OMEGA-6. Działając kompleksowo w idealnych proporcjach 1:3 są najbliższe potrzebom ludzkiego organizmu. Wprowadzenie go do diety zapewnia uzupełnienie posiłków o kwasy OMEGA-3 i OMEGA-6 przyswajalne w naturalny sposób.
Olej konopny tłoczony na zimno z wyselekcjonowanych odmian konopi siewnej to harmonia orzechowego smaku z nutą świeżej trawy. Zielona barwa oleju sygnalizuje zawartość chlorofilu, a co za tym idzie, wysoką jakość i wartość produktu.
Ponadto, olej zawiera fitosterole, witaminy- A, B, C i D oraz minerały (wapń, magnez, potas, żelazo).

„Olej konopny może być stosowany przez dłuższy czas w celu utrzymania równowagi w naszym organizmie, nie powodując niedoboru kwasów omega lub zaburzeń równowagi. Olej konopny ma lepszy skład, mianowicie 3 części kwasów omega-6 oraz 1 część kwasów omega-3. Poza tym, olej konopny zawiera prawie 2% GLA (kwasu gamma-linolowego)”
Udo Erasmus “Fats That Heal, Fats That Kill”

Roślina z wiosennego lasu

Każdy z nas bardzo dobrze zna czosnek pospolity (Allium sativum). Jest jedną z bardziej cenionych przypraw. Znane są też jego walory zdrowotne: obniża cholesterol, poprawia krążenie, wspomaga trawienie i działa przeciwbakteryjnie. Stosunkowo mało znany jest czosnek niedźwiedzi (Allium ursinum), zwany potocznie dziki…

Kiedyś z powodzeniem stosowany w medycynie ludowej, dzisiaj zepchnięty do lamusa, bo wypiera go gatunek pospolity.
Jako zwiastun wiosny pojawia się dość wcześnie. Czasami już w marcu można znaleźć pierwsze delikatne listki wychodzące z ziemi. Jasnozielone, lancetowate, podobne do konwalii wyrastają z cebulki o podłużnym kształcie. Jednak nie sposób pomylić go z konwalią, ponieważ ma bardzo charakterystyczny zapach czosnku, szczególnie po roztarciu liścia. Znacznie później, na przełomie kwietnia i maja pojawia się pęd kwiatostanowy o białych kwiatach zebranych w półkolisty baldach. Możemy go znaleźć w cienistych i wilgotnych lasach, zwłaszcza bukowych, w zaroślach czy parkach. Niekiedy na jednym stanowisku tworzy gęste łany. W Chinach uprawia się go masowo jako roślinę przyprawową. W Niemczech i Austrii przechodzi prawdziwy renesans. W 1992 r. został ogłoszony „rośliną roku” ze względu na wspaniałe właściwości lecznicze i nadal jest bardzo popularny. Niemcy cenią sobie ten czosnek ze względu na walory zdrowotne i smakowe. W postaci świeżej, drobno pokrojony jest doskonałym dodatkiem do kanapek, zup i sałatek. Często pojawia się też w ogródkach przydomowych, a handel oferuje jego nasiona. Tradycyjnie sklepy z żywnością ekologiczną proponują klientom świeże liście czosnku niedźwiedziego. Wielu lekarzy naturalistów i zielarzy doceniło jego ogromną siłę leczniczą.
Jako surowiec stosuje się liście zbierane przed kwitnięciem (z każdej łodygi wolno oderwać tylko jeden liść, roślina pod częściową ochroną) oraz cebulki, które wykopuje się późnym latem lub jesienią. W warunkach domowych najlepiej suszyć liście w piekarniku lub przy piecach. Nie suszyć zbyt długo, liście nie mogą zżółknąć (stają się bezwartościowe). Ususzone i pokrojone przechowujemy w naczyniach szklanych w ciemnym miejscu (metalowe i plastikowe pojemniki nie nadają się do przechowywania ziół). Z cebulek przygotowuje się nalewkę. Czosnek niedźwiedzi zawiera szereg substancji czynnych, m.in. olejki eteryczne, których najważniejszym składnikiem jest siarka aktywna, odgrywająca ważną rolę w procesie przemiany materii. Aktywuje całą gamę enzymów odpowiedzialnych za odtruwanie organizmu z metali ciężkich, chemikaliów, pestycydów i innych związków toksycznych. Powinno to być szczególnie interesujące dla mieszkańców wielkich uprzemysłowionych części kraju, dla zawodowych kierowców, pracowników zakładów chemicznych i każdego, kto żyje w „cywilizowanym” świecie. Czosnek niedźwiedzi jest najbogatszą w siarkę rośliną w Europie. Dla porównania, pospolity ma 1,7 g siarki aktywnej w 100 g substancji suchej, zaś niedźwiedzi aż 7,8 g! W niedźwiedzim znajduje się 20 razy więcej adenozyny – substancji posiadającej właściwości witamin A, C, E i selenu jednocześnie. Witaminy te oraz selen należą do przeciwutleniaczy niwelujących w organizmie wolne rodniki powodujące wiele chorób m.in. nowotwory. Adenozyna wpływa też bardzo korzystnie na krążenie krwi w całym ustroju, szczególnie w obrębie serca i głowy – co warto wypróbować przy migrenie oraz szumach w uszach (Tinnitus). Badania naukowe dowodzą, że czosnek niedźwiedzi zapobiega sklejaniu się płytek krwi, rozrzedza krew i poprawia jej cyrkulację w naczyniach krwionośnych. Ważnym aspektem jest też jego wysoki poziom żelaza, aż 30 % przewyższa cz. pospolity. Żelazo to jest dobrze przyswajalne i nie powoduje zaburzeń żołądkowych ani zaparć, charakterystycznych w przypadku podawania żelaza w formie „medykamentowej”. Ponadto, w czosnku niedźwiedzim stwierdzono takie substancje, jak flawonidy, saponiny, bogaty zestaw enzymów i aminokwasów, mangan oraz związki o działaniu antybiotycznym.
W Niemczech dziki czosnek ma zastosowanie jako środek obniżający cholesterol oraz ciśnienie krwi, w leczeniu trombozy, arteriosklerozy, migreny i tinnitusa; jako doskonały odtruwacz organizmu; wykorzystuje się też do regeneracji flory bakteryjnej jelit (odpowiedzialnej za kondycje naszego układu odpornościowego), po kuracjach antybiotykowych.
Czosnek niedźwiedzi jest jednym z najskuteczniejszych środków stosowanych w zwalczaniu drożdżaka (Candida albicans), siejącego spustoszenie w przewodzie pokarmowym i nie tylko. Dodatkowym atutem jest fakt, że spożywany w postaci suszu lub nalewki jest pozbawiony charakterystycznego zapachu. Nie trzeba więc obawiać się, że pałaszując go większych ilościach, staniemy się „persona non grata” dla otoczenia.
Nalewka. Drobno pokrojone liście lub cebulki zalać wódką 40 % i odstawić na 14 dni w ciepłe miejsce, po czym przecedzić. Zażywać 3 razy dziennie po 15 kropli z wodą.
Susz. Dobrze wysuszone liście pokruszyć, przetrzeć przez plastikowe sitko, można też sproszkować w młynku do kawy. Zażywać 3 razy dziennie 1 / 4 płaskiej łyżeczki. Susz jest skuteczniejszy od nalewki, można podawać także dzieciom w mniejszej dawce.
Słynna zielarka Maria Treben podaje przepis na wino z czosnku niedźwiedziego: garść drobno pokrojonych liści zalać 1 /4 l dobrego białego wina, krótko zagotować, przecedzić, ostudzić i do smaku osłodzić miodem. Pić dziennie parę łyków.
Jolanta Miklar

Autorka jest farmaceutką, prowadzi ekologiczną uprawę ziół w Krempnej na Podkarpaciu.
Artykuł ukazał się na łamach Kwartalnika „Porady na zdrowie” 2/2008r.

Dobrodziejstwo bzu czarnego

Czarny bez (Sambucus nigra), zwany też dzikim bzem jest krzewem występującym w naszym rejonie pospolicie. Od tysiącleci związany jest z kulturą ludów zamieszkujących teren Europy. Dawni Słowianie cenili go, jako niezastąpiony środek oczyszczający z flegmy, śluzu i wilgoci. Ze względu na jego rozgrzewające i przeciwgorączkowe działanie używano go podczas przeziębień.
Czarny bez działa napotnie, moczopędnie, poprawia elastyczność naczyń krwionośnych. Silny efekt napotny wywołany jest pobudzeniem ośrodka regulującego wydzielanie potu i powoduje szybkie obniżanie podwyższonej temperatury.
Któż z nas nie cierpiał z powodu przeziębień. Są one plagą szczególnie w sezonie jesienno – zimowym i chociaż nie uważa się ich za ciężką chorobę, powodują wiele nieprzyjemnych dolegliwości. Sięgamy wówczas po aspirynę i inne syntetyczne pochodne salicylanów, co pomaga jedynie na krótko i nie wpływa istotnie na przebieg choroby. Tym bardziej, że istnieje duża grupa chorych, dla których aspiryna i jej pochodne są wręcz przeciwwskazane. Znamy jej niekorzystny wpływ na przebieg choroby wrzodowej, w której nasilenie dolegliwości także pojawia się jesienią. Coraz częściej mówi się o uczuleniach na salicylany, o astmie aspirynozależnej. Tymczasem w arsenale środków naturalnych mamy znakomity produkt, który nie tylko łagodzi objawy i przyspiesza zdrowienie, ale zastosowany odpowiednio wcześnie zapobiega przeziębieniom .
Zażywany regularnie w początkowym okresie infekcji wirusowych, łagodzi ich dolegliwości. W sezonie gryp i przeziębień czarny bez stanowi znakomitą alternatywę dla aspiryny.
Kwiaty dzikiego bzu zawierają olejki eteryczne, śluzy, związki wapnia, potasu, sodu, glinu i żelaza, glikozydy cyjanogenne, saponiny triterpenowe, flawonoidy (rutyna, kwercetyna, estragalina), garbniki. Owoce zawierają witaminy (A, B1, B2, C i J), antocyjany, olejki eteryczne, garbniki, glikozydy cyjanogenne (sambunigryna), pektyny, kwasy organiczne (octowy, jabłkowy, walerianowy, winowy i benzoesowy).
Owoce działają łagodnie przeczyszczająco, moczopędnie, napotnie, przeciwbólowo, odtruwająco. Podaje się jako środek witaminizujący
i wzmacniający, jako środek lekko napotny przy przeziębieniach, zapaleniu migdałów i grypie.

Nowa książka od dr Bruce Fife

Cud_oleju_palmowego

Na polskim rynku ukazała się kolejna książka dr Bruca Fife ” Cud Oleju Palmowego – Naturalny sposób na raka i choroby serca”.
W książce można znaleźć informacje o tym czym różni się olej palmowy czerwony od białego, jego zastosowanie, działanie na organizm człowieka oraz smaczne przepisy z wykorzystaniem oleju palmowego czerwonego.

Przykładowa treść z książki:
„Olej palmowy jest znanym od stuleci panaceum. Teraz również Ty możesz swobodnie korzystać z tego skutecznego środka. Wystarczy, że dzięki tej książce poznasz jego działanie i zastosowanie.
Olej palmowy korzystnie wpływa na zdrowie, m.in:
– poprawia krążenie krwi w organizmie i zapobiega wystąpieniu chorób serca
– zwiększa wchłanianie witamin i najważniejszych składników odżywczych
– zabezpiecza przed nowotworami i wzmacnia odporność
– reguluje poziom cukru we krwi i wspomaga funkcjonowanie wątroby
wzmacnia kości i zęby oraz poprawia wzrok
– dzięki zawartym w nim tokotrienolom stabilizuje komórki i tkanki
– zapobiega przedwczesnemu starzeniu i występowaniu chorób neurodegeneracyjnych.
Jak się wkrótce przekonasz, olej palmowy jest nie tylko niezwykle zdrowy, ale także smaczny. Wyróżnia się również znakomitym zapachem i tym, że może być rozgrzewany do bardzo wysokich temperatur.”

Źródło: „Cud oleju palmowe” dr Bruce Fife, wydawnictwo Vital