Omułek zielnowargowy. Naturalne odżywianie stawów – Recenzja książki

„Czy ktoś z Twojego otoczenia cierpi na reumatyzm bądź
inne choroby stawów?

Chcesz wspierać
i pielęgnować stawy naturalnymi środkami?

Tak zaczyna się opis wydawcy do książki „Omułek zielonowargowy. Naturalne odżywianie stawów” autorstwa Birgit Kahle.

Problemy ze stawami to obecnie bardzo powszechny problem. Dotyczy zarówno osób starszych jak i młodszych, aktywnych fizycznie oraz tych mniej aktywnych 😉

Z pewnością warto pochylić się chwilę nad tą pozycją. Na temat działania omułka zielnowargowego (małży zielonej) pisaliśmy już wcześniej, dlatego sądzimy, iż dobrze będzie skonfrontować nasze informacje z książką wydaną przez wydawnictwo VITAL.

Czytaj dalej

Co to są polifenole i dlaczego nasz organizm ich potrzebuje?

czystekW dzisiejszym wpisie postaramy się przybliżyć takie pojęcia jak wolne rodniki oraz polifenole. Opiszę również różne źródła polifenoli wraz z ich potencjałem antyoksydacyjnym.

Czym są wolne rodniki?

Są to agresywne substancje (niesparowane atomy), które skutecznie niszczą powstałe w organizmie struktury (np. uszkadzają błony komórkowe, DNA), przyspieszają ich śmierć, a w konsekwencji rujnują nasze zdrowie. Wolne rodniki niszczą wszystko, co napotkają na swojej drodze. Gromadzenie się wolnych rodników w organizmie powodowane jest przez szkodliwe substancje pochodzące ze środowiska. Z biegiem czasu nasze organizmy same zaczynają je wytwarzać, co w konsekwencji powoduje utratę naturalnej ochrony. Dochodzi wtedy do różnego rodzaju chorób m.in.: miażdżycy, nowotworów, zaćmy, udarów, cukrzycy lub zapalenia stawów.

Czytaj dalej

Omułek zielonowargowy – Lek z dna morza

Zaczyna się niewinnie: obniżony nastrój, zmęczenie, niewielka gorączka. Te symptomy mogą stać się początkiem przewlekłego zapalenia stawów. Puchnięcie kończyn, ograniczenia ruchowe, ciągły ból towarzyszą codziennie niemal 200 tys. Polaków. Istnieje naturalna alternatywa farmakologicznego leczenia RZS, która daje niebywałe efekty. Często zadajemy sobie pytanie, co może być alternatywą dla silnych leków przeciwzapalnych, przeciwbólowych. Omułek zielonowargowy (Perna Canaliculus) jest odpowiedzią na to pytanie.

Życie jest czasem trudne. Tym bardziej kiedy człowiek z bólem budzi się i zasypia. Każdy ruch jest bolesny, a jedyną ulgę przynoszą silne preparaty przeciwbólowe. Tak wygląda codzienność wielu osób. Chorzy na reumatoidalne zapalenie stawów utrzymują formę wyłącznie dzięki stale podawanym lekom steroidalnym oraz preparatom przeciwzapalnym. Naturalną alternatywą leczenia RZS jest ekstrakt z nowozelandzkiego małża (Perna Canaliculus), rewolucyjny produkt odkryty zupełnie przypadkiem. „Nie wiedziałam jak pomóc kobiecie, która cierpiała z bólu. Do tej pory sprawna, praktykowała jogę, opiekowała się swoim chorym mężem, nagle sama potrzebowała pomocy. Ból stawów, obrzęk nóg nie dawały wytchnienia” – Wspominam to do dziś. Zaproponowałam jej terapię omułkiem zielonowarogowym.

małża

Wysoka zawartość aktywnych składników sprawia, że omułek zielonowargowy stał się idealnym „pokarmem dla stawów”. Koncentrat z małża zielonego zawiera trzy szczególnie ważne składniki aktywne, które dostarczają stawom odpowiednie substancje odżywcze: to wysoki udział glikozaminoglikanów, wartościowe wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, ważne minerały i pierwiastki śladowe, w szczególności kwas krzemowy.

Czytaj dalej

Olej z owoców czerwonej palmy

8562-virgin-red-palm-oil---various-

Tropikalne źródło życia

  • Super food z miąższu palmy
  • Zerowy indeks glikemiczny
  • Jedyny na świecie arsenał karotenów, pełnej witaminy E i koenzymu Q10
  • Najnowsze badania niezależnych instytucji
  • Z ekwadorskich zbiorów Fair Trade

Czy można polubić czas? Przecież biegnie zawsze za szybko, zmienia wszystko nie tak, nigdy nie ma go tam gdzie trzeba. Czas to jednak także chwila kiedy czuć życie: takie zwykłe, a takie wyjątkowe. Jak zatrzymać w nim to co najlepsze? Słuchać własnej natury, bo tam odnaleźć można równowagę. Czerwony olej palmowy został odkryty u egzotycznych wybrzeży Oceanu Spokojnego jako antidotum na mijający czas. To tropikalne źródło długowieczności ma bogaty i niepowtarzalny zasób karotenów i tokoferoli, które wspierają organizm w powrocie do równowagi biochemicznej, w efekcie spowalniając proces starzenia komórek. Czerwony olej palmowy oprócz wspierania kondycji mózgu i układu nerwowego, zapobiega miażdżycy w pełnym tego słowa znaczeniu. Ma ogromny wpływ na regulację poziomu trójglicerydów, cholesterolu, a tym samym zapobiega zakrzepowym zapaleniom żył.

Czytaj dalej

Olej arganowy – Złoto Maroka

argan w miseczce

Drzewo arganii występuje wyłącznie w Afryce, w południowo- zachodniej części Maroka. Wartościowy olej pozyskiwany jest z przypominających spiczaste oliwki niejadalnych owoców. Tłoczeniem oleju zgodnie z tradycją zajmują się marokańskie kobiety. Olej nazywany marokańskim złotem, lub migdał Berberów ma złocisty odcień oraz delikatny orzechowy zapach. Drzewo arganowe rośnie w ekologicznie czystym środowisku na obszarze wpisanym w 1998 roku na listę rezerwatów biosferycznych UNESCO. Olej arganowy składa się w 80 % z naturalnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym kwasu linolowego około 35 %. Olej zawiera wysoki poziom przeciwutleniaczy: karotenoidów 37 % tokoferoli 8%. Tokoferol jest głównym antyoksydantem, który chroni komórki przed utleniaczami i bierze udział w dostarczaniu składników odżywczych do komórek. Wzmacnia ścianę naczyń krwionośnych oraz chroni czerwone krwinki przed przedwczesnym rozpadem.

Czytaj dalej

Aronia – jeden z najzdrowszych owoców świata!

Owoce i warzywa mają ogromne znaczenie dla naszego zdrowia. Dlatego przedstawiamy czołówce w super owocach.

ARONIA!
Badania na całym świecie że jedna szklanka soku z aronii odmładza organizm, wzmacnia układ odpornościowy, normalizuje ciśnienie krwi, chroni przed nowotworami, nadwagą, cukrzycą, miażdżycą i innymi chorobami cywilizacyjnymi. Aronia łączy ze sobą zalety czerwonego wina i zielonej herbaty. Przeczytaj więcej co może dać ci aronia.
Owoc Aronii to naturalna ochrona przed chorobami naszej cywilizacji.
Najcenniejszą wartością aronii jest wysoki poziom bioflawonoidów – prowitamina PP – Aronii jest więc najsilniejszym, po czerwonym winie i zielonej herbacie, przeciwutleniaczem oraz doskonałym źródłem antocyjanów i katechin. Antocyjany aroniowe opóźniają procesy starzenia, ułatwiają przemianę materii, regulują gospodarką tłuszczową w organizmie, usuwają metale ciężkie, oraz uodparniają skórę na szkodliwe działanie promieni słonecznych UV. Wolne rodniki powodują uszkodzenia białek, lipidów oraz DNA prowadząc do mutacji nowotworowych. Aronię można polecić do szerokiego stosowania podczas leczenia chorób układu krążenia. Uelastycznia naczynia kapilarne, wzmacnia i poprawia trawienie, łagodzi skutki radioterapii i zmniejsza uboczne dzialania leków antynowotworowych.

Najważniejsze składniki odżywcze aronii to:
Polifenole
kwas chinowy
witaminy
antocyjany
minerały
związki flawonowe

Aronia – dla diabetyków
Owoce aronii mają unikalny skład chemiczny: wysoką zawartość antocyjanin, katechin oraz kwasu chlorogenowego. W 100 g owoców jest 1-2 g związków polifenolowych, w tym 0,5 g antocyjanów – najwięcej ze wszystkich znanych owoców! Nie są smaczne na surowo, ale świetny jest sok z aronii, syrop, dżem czy owoce kandyzowane. Kiedy sięgnąć po aronię? codziennie. W profilaktyce chorób serca łyżka dżemu z aronii zastąpi kieliszek czerwonego wina. Polifenole aronii mogą działać wielostronnie: hamują utlenianie LDL, działają antyagregacyjnie i przeciwzapalnie – zmniejszając ryzyko miażdżycy; poprawiają pamięć i procesy uczenia się. Badania kliniczne pokazały, że antocyjany aroniowe obniżają ciśnienie. Bardzo interesującym związkiem okazał się kwas chlorogenowy: spowalnia absorpcję glukozy, zmniejsza poziom lipidów we krwi, a więc zmniejsza ryzyko cukrzycy. Nowość naukowa: aronia powinna być szczególnie polecana jako uzupełnienie diety.

Niezbędny element do zachowania zdrowia? Goryczki!

Kiedy po raz ostatni jedliście coś gorzkiego?

W dzisiejszych czasach warzywa zawierają nie tylko mniej witamin, ale również o wiele mniej goryczek, które należą do tak zwanych wtórnych substancji roślinnych. Obecnie przypisywane im są ważne funkcje bioaktywne, które, podobnie jak pierwotne substancje roślinne (białka, tłuszcze, węglowodany), mają bezpośredni wpływ na procesy przemiany materii w naszych organizmach.
Warzywa minionych czasów były o wiele bardziej bogate w goryczki. Z ówczesnych warzyw i pozostałych artykułów spożywczych wyeliminowano, na rzecz słodszego smaku, większość goryczek. Dziś prawie niemożliwe jest spożywanie gorzkich potraw. Niewielu z nas pamięta jeszcze gorzkie zboża, warzywa lub zioła.

Zbyt mało goryczy może spowodować chorobę.
Utrata goryczki działa jednak bardzo na niekorzyść organizmu, gdyż ten dawniejszy naturalny „hamulec jedzenia” poprzez goryczki już nie działa tak dobrze jak kiedyś, a słodszy smak wzbudza ochotę na więcej. Słodkie odczucia smakowe każą organizmowi wydzielać do tego większe ilości insuliny – efekt, który wywołuje nadmierny wzrost apetytu. Cała struktura smaku współczesnego człowieka w zachodnim świecie została zachwiana przez konsumpcję dużych ilości słodko smakujących potraw, rafinowanego cukru i sztucznych substancji smakowych. Nie działa to na korzyść naszego zdrowia. W ten sposób w zachodnich narodach uprzemysłowionych następuje wzrost tak zwanych chorób z dobrobytu, do których obok nadwagi i cukrzycy należą również zakłócenia funkcji układu trawiennego.
Goryczki są mocno zasadowe. Odkwaszają organizm tworząc równowagę pomiędzy zasadami i kwasami. Przez to goryczki wzmacniają również naturalny system immunologiczny. Poza tym goryczki działają też przeciwczerwiowo i mogą zwalczać patologiczne zarodki. Goryczki obniżają gorączkę, są grzybobójcze i bakteriobójcze.

Dlaczego warto dołączyć do diety goryczki:
– działają silnie zasadowo
– wzmacniają system odpornościowy
– stymulują detoksykację organizmu
– wspomagają spalanie tłuszczów
– wyszczuplają z natury
– aktywują działanie wątroby i woreczka żółciowego
– pomocne przy wzdęciach
– regenerują pracę jelit
– odkwaszają i oczyszczają organizm
– pomocne w chorobach metabolicznych (np. dna moczanowa, reumatyzm)
– dobrze działają na trawienie

Jak sami widzicie dołączenie goryczek do naszej diety przynosi same korzyści dla naszego organizmu. A więc pozostaje pytanie skąd najlepiej dostarczać goryczek? Odpowiedź jest prosta z ziół i przypraw. Poniżej wypiszę parę najciekawszych według mnie goryczek.
Goryczki TOP 10:
1. Cykoria podróżnik
2. Karczoch zwyczajny
3. Mniszek lekarski
4. Pokrzywa zwyczajna
5. Korzeń goryczki
6. Korzeń arcydzięgla litwora
7. Czystek
8. Galanga
9. Kurkuma
10. Ostropest plamisty

Oczywiście jest to tylko moja propozycja i nie trzeba wprowadzać wszystkich tych ziół do diety. Ale najlepiej wybrać sobie 3-4 które najbardziej nam odpowiadają.

Dlaczego warto wprowadzić olej konopny do codziennej diety?

Także w Polsce konopie powoli przestają kojarzyć się tylko i wyłącznie z tematem narkotyków. To dobrze bo zarówno w postaci ziaren, oleju jak i mleka są ciekawym uzupełnieniem codziennego menu. Odmiana konopi, z których przygotowuje się wspomniane produkty pozbawiona jest właściwości halucynogennych a obfituje w pożyteczne kwasy tłuszczowe i białko.

Cenne nasiona
Nasiona konopi z powodzeniem można wykorzystywać jako posypkę do sałatek, kasz, potraw z ryżem, musli, płatków a nawet na chleb. Nie wpływają w istotny sposób na smak , ale są cenne ze względu na nasze zdrowie. Obfitują w białko i dobrze zbilansowane kwasy tłuszczowe (omega 3,6 i 9). Zawierają także witaminy B i E oraz wiele minerałów.

Olej konopny
Tłoczony na zimno z nasion konopi obecnie jest mało znany, ale w polskiej tradycji postrzegany był jako potrawa postna. Tłoczenie na zimno nasion konopi pozwala na zachowanie jego wszystkich cennych składników. Dobrze nadaje się do wykorzystywania przy sałatkach czy surówkach. Poleca się go również jako dodatek do kasz, ziemniaków i twarogu. Dobry olej konopny powinien posiadać zieloną barwę oraz delikatny gorzkawy , korzenny smak i aromat. Olej konopny jest również wykorzystywany w kosmetyce naturalnej.

Dlaczego warto spróbować oleju konopnego?
Przede wszystkim ze względu na jego zastosowanie zdrowotne. Wymienione wcześniej składniki (zwłaszcza kwasy tłuszczowe omega 3 i 6) zawarte w konopiach cenione są w profilaktykach chorób serca, stawów, czy układu odpornosciowego. Korzystnie wpływają także na pracę mózgu, wzrok i kondycję skóry.

Czarnuszka siewna- pachnąca orientem

Lekko pieprzny, z gorzkawą nutą gałki muszkatołowej – zapach Czar­nuszki unosi się nad Maro­kiem, Tunezją czy Libanem. Nasionami tej rośliny w kra­jach arabskich przyprawiane są potrawy i pieczywo, a na Saharze nawet herbata. Smak czarnuszki opisywany jest wieloma określeniami. Najczęściej mówi się, że jest aromatyczny, orze­chowy, lekko słodki, choć nie pozbawiony ostrości, czasem cierpki. Przypomina nieco smak maku, oregano i pieprzu. Bardzo uwydatnia go prażenie na oleju. Czar­ny kminek, jak określano nasiona czarnuszki siewnej, stosowano jako popular­ną przyprawę nie tylko w krajach arabskich, ale też na południu Europy – w Turcji, Bułgarii oraz w dalekich Indiach. Nawet w Polsce czarnuszka do niedawna była dodatkiem do chleba. Mieszano ją z ciastem, sta­nowiła też aromatyczną i dekoracyjną posypkę.

TROCHĘ ZAPOMNIANA
Sumeryjskie tabliczki i egipskie hieroglify to pierwsze źródła informacji o czarnuszce. Używali jej egipscy, greccy i rzymscy lekarze. Wspominana była na stronach Biblii i znana Avicennie, Hipokratesowi i Dioskuridesowi. Polecali ją swoim pacjentom zarówno w przypadkach osłabienia, jak i nadpobudliwości, a miejscowo stosowali w przedwczesnym siwieniu. Cenny jest też olej czarnuszkowy. Ma wyjątkową wartość odżywczą oraz właściwości wzmacniające odporność. Czarnuszkę polecano często kobietom. Reguluje bowiem cykl men­struacyjny, a u matek kar­miących zwiększa laktację. Uważano ją też za skutecz­ny środek antykoncepcyjny. Do XVII wieku czarnuszka była popularnym surowcem w fitoterapii. Potem – na długo o niej zapomniano.

UPIĘKSZA I LECZY
Nasiona czarnuszki siewnej to kopalnia substancji bio­logicznie czynnych. Niektó­rzy twierdzą, że zawierają blisko 100 składników! Wśród nich warto wymie­nić olejek eteryczny z istotnymi dla wartości lecz­niczej związkami – tymochinonem, karwakrolem, anetolem i 4-terpineolem. Poza tym są w nasionach czarnuszki alkaloidy imidazolowe i substancje gorzkie (nigellina, nigellimina i nigellon). Znaleziono w nich również związki steroidowe – fitosterole (stigmasterol, kampesterol, kampesteron), saponiny trójterpenowe (melantyna, a-hederyna, hederakozyd C), flawonoidy (kwercetynę oraz glikozydy kemferolu i kwercetyny), liczne ami­nokwasy i proteiny, kuma­ryny, a także substancje mineralne oraz cenny olej- źródło kwasów tłuszczo­wych. Wykorzystywany jest zwłaszcza w kosmety­ce, głównie ze względu na wysoką zawartość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych: linolowego (omega-6) i oleinowego (omega-9). Wpływają one korzystnie na skład naturalnego płaszcza lipidowego skóry. Wzmac­niają naturalną barierę ochronną oraz strukturę błon lipidowych komórek skóry. Olej z czarnuszki zawiera też 15 aminokwa­sów, w tym 8 egzogennych czyli takich, które trzeba dostarczać z zewnątrz. Taka kompozycja sprawia, że to wyjątkowy środek utrzymujący elastyczność skóry. Poprawia również jej odporność. Dzięki olejowi czarnuszkowemu skóra nie reaguje nadwrażliwie na drażniące czynniki środowiska zewnętrznego. Kosmetyki zawierające tło­czony z nasion czarnuszki olej o wysokiej zawartości tymochinonu, nigellonu i p-cymenu odznaczają się działaniem przeciwzapal­nym i antyoksydacyjnym. Olej ten wykorzystywany jest w kosmetykach do ochrony przeciwsłonecz­nej. Znakomicie sprawdza się w pielęgnacji skóry skłonnej do podrażnień oraz zarówno suchej, jak i łojotokowej. Obie wymagają silnej ochrony antyoksydacyjnej.

SIŁA CZARNYCH DROBINEK
Jak to często bywa w przy­padku roślin leczniczych, współcześnie prowadzone badania potwierdzają ich dawne zastosowania. Nie inaczej jest z czarnuszką. Swego czasu uznawano ją za panaceum. Nie dziwi to, sko­ro jest tak bogata w składniki aktywne. Była użyteczna ze względu na działanie przeciw bakteryjne, moczopędne, żółciopędne oraz przeciwrobacze. Wykorzystywano ją w terapii schorzeń układu pokarmowego oraz dróg moczowych. Hinduscy badacze w ostatnim czasie potwierdzili też jej działanie przeciwgorączkowe, roz­kurczowe i przeciwbólo­we. Próby udowodnienia skuteczności w chorobach alergicznych dowiod­ły, że czarnuszka działa przeciwzapalnie. Wyciągi olejowe zawierające tymochinon są odpowiedzialne za neutralizację wolnych rodników, a a-hederyna zawarta w nasionach wykazuje znaczący potencjał działania przeciwnowotworowego. Poza tym nasiona czarnuszki są cenione ze względu na swoje działanie przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. Wspomina się również o ich przeciwcukrzycowym działaniu.

SZCZYPTA DLA ZDROWIA
Stosowana w przepisanych ilościach czarnuszka nie powoduje wystąpienia dzia­łań niepożądanych. Warto uwzględnić ją, jeśli nie w terapii, bo badania mające wykazać jej skuteczność terapeutyczną nadal trwają, to przynajmniej w diecie. Jedynym przeciwwskaza­niem do stosowania czar­nuszki jest ciąża.